Leski Klub Seniora, utworzony w ramach projektu “Aktywny Senior” od ponad roku skupia 30 aktywnych osób. Seniorzy spotykają się od poniedziałku do piątku i uczestniczą w różnorodnych zajęciach – m.in. ruchowych, terapeutycznych, rękodzielniczych, korzystają z porad prawnych, psychologicznych albo zwyczajnie spędzają razem czas. Bywa też, że wspólnie wyjadą na wycieczkę, a relacje z tych podróży opisuje jedna z uczestniczek klubu. Dzielimy się dziś wspomnieniami z wyprawy na Ziemię Przemyską.
“Wspomnienia z wycieczki”, 23.06.2022
Piękna pogoda, humory dopisały, to seniorzy z Leska na wycieczkę wyjechali.
A jak na niej było i co się widziało ?Każdemu na pewno się podobało!
Pan przewodnik wiedzą ogromną nas oczarował
historią i ciekawostkami wprost zasypywał.
Dzieje tej krainy są tak ciekawe,
a jeszcze ciekawsze, gdy je ktoś przekaże.
Wśród lasów drogami z serpentynami
osiedla ze Słonnymi Górami mijamy.
I do celu podróży szybko dojeżdżamy.
W Przemyślu Wojak Szwejk nas przywitał
i przepustkami nas obdarował.
Razem wyruszamy do miasta zwiedzania,
bo czasu mało, a dużo do pokazania.
Zabytkowe budowle, pomniki, kościoły,
a jeden z nich był nawet kością niezgody,
że musiał papież przyjechać, by wiernych pogodzić.
Zwiedzamy Muzeum Diecezjalne
gdzie jest setki zabytków dewocjonalnych.
Jest tam sala św. Sebastiana Pelczara
i świętego papieża Jana Pawła sala.
Są obrazy, rzeźby, liturgiczne szaty
ofiarowane przez kościoły i osoby prywatne.
Później ze wzgórza oglądamy panoramę miasta
i słuchamy historii fortów Przemyśla.
Później odpoczynek, ochłoda lodami,
które zachwycały różnymi smakami.
Po lodach wyjazd do arboretum w Bolestraszychach
podziwiać ogrody w tych okolicach.
tysiące krzewów, drzew i kwiatów
żyjących tutaj w zgodzie, a rosnących w ziemi i wodzie.
Wiele roślin przywieziono z różnych krańców Ziemi
i tutaj znalazły opiekę i się przyjęły.
Wiosenne drzewa i kwiaty już poprzekwitały
tylko tych, co wcześniej tu byli, to ich zachwycały.
My podziwialiśmy piękne lilie wodne
i kilka okazów kwiatów lotosu.
Nogi po spacerach już nas rozbolały,
więc do obiadu chętnie zasiadamy.
Czujemy po obiedzie przesyt przejedzenia,
więc po drodze kupujemy nalewkę z derenia.
By po kolacji lub innej okazji,
wypić po kieliszku, gdy się taka zdarzy.
Już inną drogą do domu wracamy,
Arłamów, Kalwarię z dala omijamy.
Te miejscowości są znane wszystkim Polakom
i kojarzone z naszym trudnym czasem.
Na koniec wstępujemy do starego młyna,
a tam to dopiero zabawa prawdziwa.
Wystrojeni w haftowane koszule i wianki,
stoimy przy stołach, by zrobić proziaki.
Wypieki wszystkim się udały,
masłem smarowane wszystkim smakowały.
Przypomniano sobie, jak nasze mamy
zawsze coś smacznego wyczarowały,
gdy w sklepach wszystkiego brakowało.
Zdjęcia zrobione, wspomnienia zostały
przekażemy innym, by tam pojechali.,
bo warto się oderwać od dnia codziennego
i poszukać w okolicy czegoś odmiennego.
Z wycieczki wracamy zadowoleni
i dalszymi wyjazdami już zachęceni.
Pani Lucyna znowu coś zaproponuje
a cały Klub Seniora już z góry dziękuje.
Anna R.
Wycieczkę zorganizowano w ramach projektu Aktywny Senior – utworzenie klubu seniora w Lesku. Projekt współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020
